„Rozstaliśmy się 10 lat temu, a ja wciąż za nią tęsknię, chociaż mam żonę”

"Dziesięć lat temu musiałem podjąć najtrudniejszą w życiu decyzję. Spotykałem się wtedy z dwiema kobietami i każdą z nich na swój sposób kochałem. Ale nie mogłem już tego psychicznie znieść. Wtedy ze łzami w oczach pożegnałem się na zawsze z Joanną i postanowiłem pozostać przy Weronice. Od tamtego czasu moje serce wciąż krwawi, a ja czuję, że do szczęścia potrzebuję ich obu, ale to przecież niemożliwe"

"Pierwszy kryzys w związku"

Jesień jest co roku trudna dla Dawida. To właśnie ten czas przypomina mu o trudnym rozstaniu z Joanną, z którą musiał się pożegnać ze względu na swoją obecną żonę:

Weronikę poznałem w pracy. Kiedy zobaczyłem ją po raz pierwszy, od razu poczułem do niej coś wielkiego.

Kiedyś myślałem, że takie rzeczy zdarzają się tylko w bajkach, ale teraz wiem, że mogą wydarzyć się też naprawdę.

Bylem z Weroniką już kilka miesięcy, aż wreszcie przyszedł kryzys. Przez miesiąc prawie się nie odzywaliśmy, a ja myślałem, że już wszytko stracone.

Poprosiłem wtedy przyjaciela, żeby pomógł mi kogoś poznać, bo ja nie potrafię być sam. Usycham wtedy.

On poznał mnie z Joanną. Zaiskrzyło i zaczęliśmy się spotykać.

Kiedy Weronika się o tym dowiedziała, od razu wróciła na dawny tor. Chciała się spotkać i zapewniała mnie, że nigdy jej na nikim tak nie zależało.

"Nie wiedziałem co robić"

Dawid nie miał pojęcia, którą drogą iść. Wprawdzie kochał już Weronikę, ale z Joanną też zdążył się dość dobrze poznać i bardzo go pociągała

Wtedy chyba pierwszy raz poczułem, że potrzebuję ich obu. Joanna nie wiedziała o Weronice, a przed Weroniką ukrywałem moje spotkania z Asią.

To był dla mnie dobry czas, choć stresujący, bo bałem się wiecznie, że coś się wyda i zostanę zupełnie sam.

W pewnym momencie jednak przyszła taka chwila zastanowienia. Zrozumiałem, że nie mogę tego ciągnąć wiecznie. Nie wytrzymam przede wszystkim psychicznie. W dodatku Weronika naciskała też na ślub, a jak w końcu uległem.

Dzień moich zaręczyn był również dniem mojego rozstania z Joanną.

dłonie zakochanych

"Rozstanie było naprawdę trudne"

Dawid dopiero wtedy wyznał Joannie, jak wyglądało jego życie przez ostatnie miesiące:

Wiem, że bardzo ją skrzywdziłem. Kochała mnie, a ja przez wiele miesięcy po prostu ją oszukiwałem.

Często opowiadała o tym, że wyobraża sobie nas jako męża i żonę. Planowała już dzieci i nawet wybierała dla nich imiona, a ja robiłem to razem z nią.

Nic nie wskazywało na to, że prowadzę podwójne życie i będąc na jej miejscu, też bym się tego nie domyślił.

Kiedy jej o tym powiedziałem, rozpłakała się tylko i powiedziała, żebym już nigdy się do niej nie odzywał i jej nie szukał.

"Nogi mi się ugięły"

To musiało być bardzo trudne przeżycie. Dawid w jednym momencie zrozumiał, że każda z tych kobiet jest dla niego tam samo ważna i nie wyobraża sobie życia bez żadnej z nich.

Ale musiał wybrać, a pół roku temu już poślubił Weronikę:

Mamy piękny dom, trójkę kochanych dzieci i psa. Uwielbiam Weronikę, ale wciąż tęsknię za Joanną, choć minęło już ponad 10 lat od naszego ostatniego spotkania.

Czasem zastanawiam się, czy ona też wciąż za mną tęskni. Czy jej uczucie było tak silne, jak moje.

Myślę też o tym, czy kiedykolwiek przestanę za Nią tęsknić, bo ta tęsknota aż fizycznie mnie boli.