Zamiast kwasu hialuronowego wstrzyknął jej pod skórę cement i uszczelniacz do opon

Rajee Narinesingh przeszła prawdziwe piekło. Chcąc poprawić swoją urodę, trafiła na pseudochirurga, który zniszczył jej wygląd, zdrowie i życie. Po latach trudów i wyzwań związanych z „naprawą” tej fuszerki, kobieta w końcu może odetchnąć z ulgą.

Rajee Narinesingh to amerykańska aktorka, aktywistka LGBT+ oraz kobieta transpłciowa. Odkąd odkryła kim naprawdę jest, marzyła o zmianie swojego wyglądu, który byłby bardziej spójny z jej wewnętrznym „ja”. Chciała wyglądać bardziej kobieco i delikatnie. Niestety trafił a niepowołane ręce pseudochiurga, który zamiast wydobyć jej urodę, oszpecił ją. Amerykanka zdecydowała się skorzystać z jego usług ponieważ, skusiła ją atrakcyjna cena. Nie miała pojęcia, że lekarz zupełnie nie zna się na tym co robi.

Zamiast kwasu hialuronowego wstrzyknął jej pod skórę cement i uszczelniacz do opon

Rajee po zabiegu
źródło: mirror

W 2005 roku Rajee udała się na wizytę do Oneala Rona Morrisa, aby skonsultować swoje zamiary ze specjalistą. Kobieta chciała wyostrzyć linię żuchwy, policzki i brodę, oraz powiększyć usta. Mężczyzna stwierdził, że jest w stanie to zrobić, w dodatku za bardzo atrakcyjną cenę. Jak się później okazało, niski koszt zabiegu wynikał z tego, że pseudochirurg zamiast kwasu hialuronowego wstrzyknął Rajee pod skórę mieszankę cementu, uszczelniacza do opon, kleju i olejów mineralnych.

Gdy kobieta zobaczyła efekt zabiegu załamała się. Temat szybko trafił do mediów, które określiły Amerykankę mianem. Co więcej problemem nie był jedynie wygląd. Rajee zaczęła odczuwać silny ból, który utrudniał jej codzienne funkcjonowanie. Jej życie zmieniło się na zawsze.Domowa Pielęgnacja Skóry

Lekarze, do których zwracała się o ratunek nie potrafili pomóc

Przez wiele lat Rajee szukała prawdziwego specjalisty, który choć w pewnym stopniu odwróciłby efekt koszmarnego zabiegu. Niestety lekarze bali się podjąć tego zadania, gdyż wiązało się z dużym ryzykiem i powikłaniami.

Dopiero po pewnym czasie skontaktowali się z nią medycy z programu „Plastyczna fuszerka” którzy zaproponowali jej swoją pomoc. Po szczegółowym wywiadzie i badaniach opracowali specjalną metodę, dzięki której w bezpieczny sposób, mogli pozbyć się stwardniałego cementu i kleju z organizmu kobiety.

Dziś Rajee wygląda i czuje się o wiele lepiej. Mimo, że jej rekonwalescencja była bolesna i długa, kobieta sam przyznaje, że było warto. Z nową twarzą i lepszym samopoczuciem, działa aktywnie w mediach społecznościowych i dzieli się swoją historią, która ma być przestrogą dla osób decydujących się na podobne kroki. Amerykanka ostrzega, aby w przypadku zabiegów medycyny estetycznej i operacji plastycznych zachować szczególną ostrożność!